Ortezy w profilaktyce –FAKTY!

  • Futbol amerykański charakteryzuje najwyższy wskaźnik urazów ze wszystkich dyscyplin sportowych (36 urazów na 1 sportowca) częściowo również ze względu na aspekty zderzenia podczas gry .
  • Grający na pozycji linemenów są zdecydowanie bardziej narażeni na urazy stawów kolanowych niż zawodnicy grający na innych pozycjach.
  • Staw kolanowy jest drugą pod względem urazowości okolicą ciała, która w efekcie nabytych kontuzji kwalifikowana jest do zabiegów operacyjnych. Przeprowadzenie tego typu zabiegów oraz późniejsza rehabilitacja są niezwykle kosztowne, a powrót do pełnej aktywności wymaga co najmniej 6 miesięcy intensywnej pracy (lub dłużej po rekonstrukcji ACL).
  • Na Uniwersytecie w Południowej Carolinie w 1997roku, profilaktycznie zastosowano ortezy dla linemenów grających w ofensywie. W pierwszym roku stosowania tego typu profilaktyki koszty leczenia drużyny uniwersyteckiej wynikające z interwencji chirurgicznej po urazach ACL i MCL zmniejszyły się z 87.975,00$ do 1.630,00$. Liczba opuszczonych dni treningowych spadła z 60 dni do zaledwie 4 dni.

Ortezy w profilaktyce urazów.

Futbol amerykański to fascynujący sport, niestety jednak jest to dyscyplina bardzo narażona na urazy. Problem ten najczęściej dotyczy stawów kolanowych, ale bardzo często dotyka również stawów skokowych    i stawów ramiennych. W każdym przypadku masywny uraz wyklucza zawodnika z gry na pewien czas. Okres rekonwalescencji zależy od wielu czynników – niektóre z nich zostały wspomniane w wywiadzie z Doktorem Andrzejem Komorem. Zawsze jednak skutki poważnych urazów odczuwalne są nie tylko w sferze fizycznej (dysfunkcja stawu, zmniejszenie masy mięśniowej) ale wpływają bardzo negatywnie na psychikę zawodnika, którego dalsza kariera bardzo często staje pod znakiem zapytania. Profilaktyka urazów zatem w obliczu skutków urazów zdecydowanie zyskuje na znaczeniu. W przypadku stawów skokowych bardzo często wystarczy dodatkowa stabilizacja w postaci tapingu, lub ortezy miękkiej z dodatkowymi taśmami stabilizującymi typu Wraptor – firmy Bledsoe. Tego typu ortezy zwiększają zwartość stawu a przy okazji ograniczają do minimum ryzyko urazu. Podobne działanie mają miękkie kompresyjne ortezy stawu ramiennego. W przypadku stawu kolanowego jednak, otreza miękka-kompresyjna nie jest wystarczającym rozwiązaniem. Dobrą stabilizację stawu kolanowego w sportach kontaktowych zapewniają wyłącznie ortezy ramowe, których profil idealnie odzwierciedla anatomię i biomechanikę stawu. Tego typu ortezy – zwane funkcjonalnymi, w żaden sposób nie ograniczają pracy mięśni ani zakresu ruchomości w stawie – ich celem jest wyeliminowanie lub ograniczenie do minimum ruchów patologicznych (skutków uderzenia, upadku itp.). Dobre ortezy funkcjonalne (Axiom, Axiom-D) to niejednokrotnie spory wydatek, pomimo dofinansowania z NFZ, dlatego też warto pomyśleć o profilaktyce. Wszystkim zawodnikom grającym na pozycjach najbardziej narażonych na urazy polecamy NZONE. Na terenie USA wyposażenie uczniów szkół wyższych grających w futbol amerykański w profilaktyczne ortezy chroniące stawy kolanowe jest obligatoryjne. NZONE jest odpowiedzią na wymagania rynku amerykańskiego, a od grudnia 2012r. jest dostępny również w Polsce.       Z opiniami zawodników, którzy w nim grają oraz z pełną ofertą ortotyczną można zapoznać się na naszej stronie internetowej www.ancom.net.pl lub na Facebook-u www.facebook.com/nzone.brace. Zachęcamy również do bezpośredniego kontaktu z drużyną Warsaw Eagles – która z profesjonalnym sprzętem ortotycznym firmy Bledsoe ma do czynienia już od kilku lat.

Jak działa NZONE?

NZONE jest połączeniem ochraniaczy z ortezą stabilizującą staw kolanowy we wszystkich płaszczyznach. Bledsoe zaprojektowało NZONE w oparciu o specyfikę futbolu, zapewaniając ochronę stawów kolanowych linemanów w ofensywie i defensywie. Rama ortezy wykonana jest z aluminium, które pochłania siły uderzenia bocznego jednocześnie chroniąc więzadła stawu kolanowego. Przed bezpośrednim uderzeniem, udo i staw kolanowy chronią dodatkowo peloty ochronne zintergrowane z ortezą.

mgr fizjoterapii Monika Cybart,
dyrektor Ancom Sp. z o.o.

 

Co każdy sportowiec o urazach stawu kolanowego wiedzieć powinien.

Rozmowa z ortopedą traumatologiem – doktorem Andrzejem Komorem

MC: Jak najczęściej dochodzi do uszkodzenia więzadeł i które z więzadeł jest najbardziej narażone na urazy?

AK: Najczęstszym mechanizmem uszkodzenia więzadła krzyżowego przedniego jest przednie przesunięcie piszczeli względem kości udowej i koślawienie stawu kolanowego. Do takich sytuacji najczęściej dochodzi w koszykówce, piłce nożnej oraz narciarstwie gdy zawodnik ląduje na wyprostowanej lub lekko zgiętej w stawie kolanowym nodze i szybko chce zmienić kierunek przemieszczania się. Podczas ostatnich 30⁰ wyprostu mięsień czworogłowy prostując kolano pociąga silnie kość piszczelową do przodu a mięśnie kulszowo-goleniowe, antagoniści czworogłowego, już nie mają wystarczającej siły równoważącej takie przesunięcie. Jeśli dojdzie to tego rotacja goleni i siła koślawiąca staw, dochodzi do uszkodzenia więzadła krzyżowego przedniego, pobocznego piszczelowego i łąkotek. Odwrotna sytuacja, z przeprostem stawu i siłą szpotawiącą spowoduje uszkodzenie więzadła krzyżowego tylnego i tylnobocznego kompleksu torebkowo-więzadłowego.

MC: Jakie objawy towarzyszą uszkodzeniu więzadła?

AK: W momencie uszkodzenia zawodnicy podają uczucie „chrupnięcia” w kolanie, szybko pojawia się ból i obrzęk stawu spowodowany krwiakiem. To właśnie zmusza ich do zakończenia gry. A po jakimś czasie pojawia się uczucie „uciekania” kolana, ograniczenia pełnego zgięcia lub wyprostu stawu, kłopoty podczas zbiegania z góry itp.

MC:   Jakie badania są niezbędne do potwierdzenia wstępnej diagnozy?

AK:  Najważniejsze to badanie kliniczne przeprowadzone przez specjalistę. Z badań dodatkowych najlepszym jest rezonans magnetyczny. USG wykonywane w Polsce w wielu przypadkach urazów stawu kolanowego z powodów ekonomicznych daje często obraz trudny do zinterpretowania i nie powinno być nadużywane.

MC:  Czy uszkodzone więzadło bezwzględnie należy rekonstruować?

AK:  Czy bezwzględnie – oczywiście nie. Ale długoletnie obserwacje pacjentów funkcjonujących z niestabilnym stawem kolanowym pokazują, że zmiany zwyrodnieniowe rozwijają się u nich wcześniej niż u rówieśników ze stawem stabilnym. Tak więc leczenie operacyjne czyli  rekonstrukcja uszkodzonych więzadeł jest wskazana. Natomiast określenie kiedy jest najlepszy czas na leczenie operacyjne zależy już od indywidualnej decyzji lekarza i zawodnika.

MC:  Czy brak więzadła zawsze prowadzi do destrukcji stawu kolanowego?

AK:  Statystycznie tak. Jak szybko do niej dojdzie zależy od wielu czynników takich jak siła mięśni (czynnych stabilizatorów stawu), wcześniejsze urazy, aktywność fizyczna i predyspozycje genetyczne. Oczywiście można spotkać opisy pacjentów którzy funkcjonują wiele lat z niestabilnym i niezniszczonym stawem ale są to wyjątki.

MC:   Jakimi metodami obecnie przeprowadza się rekonstrukcję uszkodzonego więzadła?

AK:  Tu od lat niewiele się zmieniło. Do zastąpienia uszkodzonego więzadła używa się przeszczepów autogennych, własnych, tzn pobranych od tego samego pacjenta lub przeszczepów z banku kostnego. Są to tkanki pobrane od zmarłych osób, oczywiście poddane procesowi sterylizacji. Z przeszczepów własnych stosuje się fragmenty więzadła rzepki wraz z fragmentami kostnymi z rzepki i piszczeli, fragment ścięgna mięśnia 4głowego lub ścięgna mięśni smukłego i półścięgnistego. Z banku tkanek wykorzystuje się podobne tkanki oraz ścięgno Achillesa z fragmentem kostnym. Część chirurgów stosuje także wszczepy syntetyczne ale popularność tej metody jest coraz mniejsza. Drugą sprawą jest sposób zamocowania przeszczepu. I tu jest duży arsenał środków: śruby tytanowe, biowchłanialne, różnego rodzaju bolce wbijane w kość, pętle z zawieszka etc.

MC:  Która z metod jest najlepsza?

AK:  Ta z którą chirurg jest najbardziej zaznajomiony. Nie ma jednej uniwersalnej metody dla wszystkich. Przy kwalifikacji należy brać pod uwagę aktywność pacjenta, rozległość urazu a więc i zabiegu operacyjnego, wcześniejsze operacje (czasem brakuje już ścięgien ponieważ były pobrane wcześniej do innych operacji) i oczywiście koszty implantów.

MC:  Czy istnieje ryzyko, że więzadła po rekonstrukcji ulegną ponownemu uszkodzeniu?

AK:  Oczywiście, u ok. 20-30% pacjentów dochodzi do ponownego uszkodzenia zrekonstruowanych więzadeł.

MC:  Co jest najczęstszą przyczyną takiego stanu rzeczy?

AK:  Najczęściej zbyt wczesny powrót do aktywności sportowej lub niedostateczne przygotowanie do podjęcia aktywności.

MC:  Ile czasu trwa rehabilitacja po rekonstrukcji więzadeł?

AK:  Około 3 do 4 miesięcy. Program powinien zostać ustalony indywidualnie do pacjenta w zależności od jego wcześniejszej aktywności sportowej. 

MC:  Naturalnie ma Pan na myśli optymistyczny scenariusz, modelową rehabilitację oraz zabiegi, które pacjent rozpoczyna niemalże natychmiast po rekonstrukcji….

AK:  Tak – doświadczenie terapeutów oraz ośrodków zajmujących się pacjentami po rekonstrukcji ma kluczowe znaczenie dla tempa powrotu do aktywności.

MC:  A jakie szanse na powrót do aktywności ma pacjent, którego nie stać na prywatną rehabilitację? Dziś kolejki na bezpłatne zabiegi w placówkach służby zdrowia – zagwarantowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia „ustawiają” pacjentów w wielomiesięcznych kolejkach. Jak wygląda zatem proces powrotu do zdrowia pacjentów mniej zamożnych?

AK:  To fakt, niestety rzeczywistość bardzo ciężko nas doświadcza. Biorąc pod uwagę czas oczekiwania na rozpoczęcie rehabilitacji finansowanej przez NFZ musimy zdawać sobie sprawę, że powrót do pełnej aktywności może wydłużyć się nawet do 6-9 miesięcy, naturalnie w dużej mierze uzależnione jest to też od indywidualnych predyspozycji pacjenta, poziomu jego aktywności przed urazem oraz stopnia przygotowania do zabiegu rekonstrukcji.

MC:  Po jakim czasie od rekonstrukcji można stosować ortezę funkcjonalną? 

AK:  Ortezy funkcjonalne, tzw. „krótkie”, mogą być stosowane dopiero po odzyskaniu przez pacjenta prawidłowego zakresu ruchu i odzyskaniu masy i siły mięśniowej. Zbyt wczesne zastosowanie ortez funkcjonalnych spowoduje konieczność ich wymiany w trakcie odbudowania się masy mięśniowej.

MC: Po jakim czasie od rekonstrukcji można powrócić do aktywności sprzed urazu?

AK: Należy odczekać przynajmniej 6 miesięcy przed powrotem do sportów kontaktowych lub wyczynowych. Jednak części pacjentów, pomimo odzyskania stabilności stawu i długiej rehabilitacji, nie udaje się już powrócić do wcześniejszej aktywności.

MC: Czy każde kolano z uszkodzonym więzadłem jest niestabilne?

AK: Mechanicznie tak. To znaczy badając pacjenta możemy wywołać objaw podwichnięcia przedniego lub tylnego piszczeli. Istnieje jednak grupa pacjentów, którzy pomimo braku więzadeł funkcjonują doskonale. Są to pacjenci którzy wykształcili sobie pewien stereotyp zachowań mający ich chronić przed „uciekaniem” stawu.

MC: Czy można aktywnie funkcjonować z niestabilnością?

AK: Tak jak wcześniej wspomniałem, jeśli uda się pacjentowi wytrenować takie stereotypy zachowań może przez dłuższy czas prawidłowo funkcjonować. Takim pacjentom zalecane są również ortezy funkcjonalne dynamiczne, pomagające utrzymać kontrolę nad niestabilnym stawem. Jakiego rodzaju ortezy są w stanie ustabilizować kolano?

AK:  Zaraz po urazie – tylko długie ortezy terapeutyczne. Jeśli chodzi o staw kolanowy z niestabilnością przewlekłą zastosowanie mają jedynie ortezy funkcjonalne dynamiczne blokujące podwichnięcie piszczeli względem kości udowej (tzw. objaw szuflady przedniej lub tylnej.

MC: Co zrobić z uszkodzoną łąkotką?

AK: Zoperować; uszkodzony fragment zeszyć jeśli się da a jeśli nie – usunąć. Uszkodzona łąkotka potrafi zrobić w kolanie ogromne uszkodzenie chrząstki stawowej bardzo trudne do wyleczenia.

MC: Czy w przypadku uszkodzonych łąkotek można zastosować ortezę, która pomoże pozbyć się bólu?

AK: Chwilowo tak, ale nie jest to leczenie a zaleczanie problemu. Stosowanie ortez funkcjonalnych jest doskonałym rozwiązaniem dla pacjentów po leczeniu operacyjnym uszkodzeń więzadłowych dla zmniejszeniaryzyka ponownego urazu, dla pacjentów którzy z jakiegoś powodu nie chcą lub nie mogą poddać się operacji oraz dla zawodników sportów kontaktowych jako profilaktyka. Stosowanie ich zaraz po urazie jest nieporozumieniem.

MC: Dziekuję za rozmowę.

Z doktorem Andrzejem Komorem
rozmawiała Monika Cybart, mgr fizjoterapii, dyrektor Ancom Sp. z o.o.

www.komor-ortopedia.pl